Pierwszy "śnieżek" - czyli śniegu tyle, jakby komuś się mąka na ziemi rozsypała ;) Ale z braku laku... Prawie same lasy, od Ostromecka przez Smukałę aż po Borówno i powrót doliną Wisły.
Koniec świątecznego lenistwa (głównie dlatego że cała kutia zjedzona :p), trzeba choć trochę wigilijnych specjałów spalić...
Bydgoszcz-Toruń, powrót przez Włóki, Borówno, Myślęcinek. Test nowego ekwipunku, ochraniacze kolan genialne, "wiatroodporne" rękawiczki podejrzanie szybko tracą ciepło :/ W konsekwencji 3 postoje w barach na coś ciepłego...
W ogródku prawdziwa wojna, mimo wywieszenia nowych kulek i rozsypania ziarna sikorki wciąż walczą o te dwie pierwsze kulki wiszące na największym drzewie... Może to sprawa honoru? ;)
Sezon dokarmiania sikorek rozpoczęty, w ogródku zawisły na jednym drzewie 3 ptasie "smakowite kulki" - czyli smakulki :) Od razu rozgorzała przy nich wojna o terytorium, wygrana przez jednego samca, który niestety zaczął odganiać wszystkie inne ptaki. Samolub ;) Żeby nie było że wspieram władzę despotyczną i ogródkowego uzurpatora, ułatwiłem innym sikorkom sformowanie ruchu oporu poprzez przeniesienie 2 kulek w inne kąty ogródka, poza terytorium despoty. Zobaczymy jak się potoczą sprawy :)
Pogoni za prezentami ciąg dalszy, na samym wstępie "świąteczny" kapeć :/
Najwyższa pora rozejrzeć się za prezentami... W centrum miasta taki ruch że nawet rower ledwo się mieści, a w większości sklepów kolejki jak za schabowymi w PRL-u... Uroki świąt :)
BikeForum Team -
Jeżdżę bo lubię :) Rower to mój samochód, sposób na zdrowie i styl życia. W zawodach raczej nie startuję, choć nie mam nic przeciwko "przyjacielskim" wyścigom