Dwuetapowa wycieczka - najpierw

Wtorek, 15 lipca 2008 · Komentarze(8)
Dwuetapowa wycieczka - najpierw rano prawie 70 km, z czego jakieś 40 km po okolicznych lasach, później - Dolina Dolnej Wisły, z zamiarem "zdobycia" punktu widokowego "Talerzyk" i odwiedzenia źródełka Św. Rocha.

Dojazd do doliny nudny jak flaki z olejem (jak zwykle - Szosa Gdańska, już tam chyba wyjeździłem kilka kolein ;) ). Zjazd do Talerzyka oznaczony bardzo dobrze, jest nawet tablica informacyjna - choć trochę odrapana ;)

Niestety, dosłownie 50 m dalej przy zrzucaniu łańcucha z blatu rower zrobił sobie kuku:


Przerzutka przednia trochę się "wygła", na szczęście dało się jechać dalej :)

Podjazd pod sam Talerzyk pewnie rozśmieszy każdego rasowego górala, ale jak się mieszka na nizinach to się nie wybrzydza ;) Co z tego, że w wielu miastach są bloki wyższe niż ta "góra"? Na bezrybiu i rak ryba :)

Po dość nawet ostrym (choć tragicznie krótkim) podjeździe - nareszcie szczyt :)

Parę minut podziwiania widoków...


... i jazda do źródełka, bo pogoda niepewna ;) Zjazd z szosy dobrze oznakowany - ale co z tego, skoro po 150 m takie coś:

Jestem praworęczny, pojechałem więc w prawo - i wjechałem jakiemuś rolnikowi w obejście... Dobrze że Burek był na łańcuchu, bo wyglądał jakby mógł nogę odgryźć jednym kłapnięciem ;) Szybki odwrót, skręt w lewo - i lekkie rozczarowanie, źródełko raczej niespecjalnie ładne:

Za to woda czysta, tu trochę nieudana fotka jakiegoś podwodnego żyjątka :)


Wycieczka bardzo udana, zresztą jak zwykle w te rejony Wisły :)



Komentarze (8)

Takie rozjazdy są czasami dobijające... szczególnie jak się tak jak u Ciebie wjeżdża komuś na podwórko...

djk71 21:58 poniedziałek, 21 lipca 2008

Gdyby nawet były tam poziomki, to po mojej wizycie rzeczywiście byłoby po ptakach :)

Może faktycznie to nie wodne żyjątko tylko jakaś podtopiona dżdżownica? :P

Boo 22:15 wtorek, 15 lipca 2008

Pewnie już po ptakach, ale dobrze jest wjechać na ten talerzyk jak są poziomki, wyżerka jest przednia i obfita.

kormoran 18:27 wtorek, 15 lipca 2008

wygląda jak małoletnia dżdżownica ;P

vanhelsing 16:24 wtorek, 15 lipca 2008

tomski - Nibby Nice dają radę na szosie, ale nabijam je do 4,0-4,1 bar (na styku, bo max to bodajże 4 bary). Gorzej tylko że szybko się na asfalcie ścierają... To już mój 2 komplet w tym roku i raczej nie wytrzyma do zimy :/

van - a może to pijawka? Dobrze że tam palca nie włożyłem :D

Boo 15:20 wtorek, 15 lipca 2008

tomski - Nibby Nice dają radę na szosie, ale nabijam je do 4,0-4,1 bar (na styku, bo max to bodajże 4 bary). Gorzej tylko że szybko się na asfalcie ścierają... To już mój 2 komplet w tym roku i raczej nie wytrzyma do zimy :/

van - a może to pijawka? Dobrze że tam palca nie włożyłem :D

Boo 15:20 wtorek, 15 lipca 2008

jakieś podwodne żyjątko ;D

A co do opon - niby nic, ale daja radę wszędzie :P

vanhelsing 14:02 wtorek, 15 lipca 2008

na oponkach Nobby Nic jeździsz też po szosie? Masakra :) ja z kolei przekonałem się że ogumienie 28" x 1,3 w terenie też daje radę, wymięka tylko na piachu - a na asfalt w sam raz ;) MTB na asfalt już w ogóle nie ruszam, na lżejszy teren również..
Pozdrawiam.

tomski 13:38 wtorek, 15 lipca 2008
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ziejz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]