Rano śnieg, później - tylko
Ale wiadomo jak to jest z rowerami - tyłek i nogi bolą, ręce zdrętwiałe, błoto nawet między zębami - a mimo to pełna radość ;)
Rano niegroźna wywrotka (zbyt ostry zakręt na śniegu), później jeździłem już ostrożniej.
dzieki ale i tak jestem uziemiony :]
michros 17:09 środa, 28 listopada 2007
Bingo :D
Boo 22:27 poniedziałek, 26 listopada 2007
Od razu zaznaczam że to "coś" to czysta woda ;)... Tyle że bidon tak był usyfiony, że zanim się zorientowałem już plułem piachem :/
W nagrodę załatwię ci na jutro darmowe opady śniegu z deszczem :p
piłeś akurat coś ? :>
michros 22:19 poniedziałek, 26 listopada 2007
Kąpiel to była od zewnątrz, a piach jakoś się dostałdo środeczka :P Tylko jak? ;)
Boo 20:36 poniedziałek, 26 listopada 2007
Booo kąpiel błotna ? :D
michros 19:24 poniedziałek, 26 listopada 2007
Michros a zgadnij jak się to błotko dostało między zęby, skoro całą drogę jechałem w masce? Nagroda - niespodzianka za poprawną odpowiedź :D
Booo 17:40 poniedziałek, 26 listopada 2007
no a ja znów nie mam kola :/ jeszcze troche cierpliwości
michros 16:06 poniedziałek, 26 listopada 2007
hehe . Czasami dość smaczne jest :) . Szkoda że ja dzisiaj sobie nie pojeździłem . Tak brzydko :/
Misieq 15:38 poniedziałek, 26 listopada 2007