Na zajęcia i z powrotem.
Czwartek, 6 grudnia 2007
· Komentarze(0)
Na zajęcia i z powrotem. Rano lało jak z cebra, po południu zaś wszędzie były kałuże. Dodatkowo jakiś dresiarz/sterydziarz w podrasowanym mercku wkurzył się że musiał mnie wyprzedzać dwa razy pod rząd i przez okno puścił mi wiązankę :/
Raczej mało przyjemny dzień... Ale za to jutro lub w poniedziałek będzie gotowy mój nowy rower :D Sama myśl o tym poprawia mi humor...
Raczej mało przyjemny dzień... Ale za to jutro lub w poniedziałek będzie gotowy mój nowy rower :D Sama myśl o tym poprawia mi humor...

