Wyprawa do dziekanatu - kolejka
Więcej czasu spędziłem dziś w kolejce niż na siodełku, ale tak to już jest z tą biurokracją - wszystko się ciężko załatwia, ale załatwić trzeba :/
Dobry filmik :D
Mlynarz 20:24 poniedziałek, 17 grudnia 2007
Na szczęście u mnie w dziekanacie, aż takiej tragedii nie ma. :)
Kolana mam całe i niepoobijane! hehe
Cała prawda o przeciętnym polskim dziekanacie:
Boo 20:05 poniedziałek, 17 grudnia 2007
[url]http://www.youtube.com/watch?v=jNqQcKD_lrU[url]
"- Czemu drzwi w dziekanacie mają tylko metr wysokości?
- Żeby studenci już od progu się płaszczyli" :D
Ehhhhh.......... dziekanat! :D
Mlynarz 18:01 poniedziałek, 17 grudnia 2007
Jak ja to lubię! hehe
;D smiesznie to brzmi jak tak latales co chwile ;p
vanhelsing 15:00 poniedziałek, 17 grudnia 2007
ja dzis mialem troszeczke inna sytuacje - wstalem rano do szkoly i sie okazalo ze kapec... jako ze nie mialem zapasowej detki to postanowilem..... nie isc do szkoly :P
bo autobusem to nie mam ochoty jechac :D