Poranne kręcenie, start ok. 5.30 rano, finisz - przed 8. Na większości trasy ciemno tak że oko wykol, więc dla bezpieczeństwa obwiesiłem siebie i rower lampkami i odblaskami, tak że wyglądałem jak ruchoma choinka :D
Na zjeździe między Strzelcami Górnymi a dolnymi miałem niezłego stracha, bo nachylenie jest tam spore a w niektórych miejscach na szosie leżał lód. Zamiast więc bić rekordy prędkości zjechałem sobie spacerowym tempem cały czas na hamulcu :)
Komentarze (5)
Jumpstyle to taki rodzaj tańca :) . Na forum może napiszę ale później bo teraz mi się nie chce xD :)
a dzięki, dzięki za zdjęcia ;) wziąłem ten aparat chyba po to, żeby częściej przerwy robić. co nie zmienia faktu, że chyba długo się nie zmuszę, żeby wstać o tej porze roku o 5.30 i jeździć na rowerze :D
Miśq - co to jest ten jumpstyle? Brzmi ciekawie :)
Mati - za to Ty miałeś chyba dużo ciekawszą wycieczkę, wystarczy spojrzeć na zdjęcia... Tymczasem na mojej tak ciemno że nic nie było widać, poza tym trasę znam niemal na pamięć :/ Ale się chociaż zmęczyłem i rozruszałem po świątecznym lenistwie :) Zresztą mnie się po południu nie chce już męczyć, zbyt leniwy jestem :D
również podziwiam... o 5.30 przewracałem się chyba z lewego boku na bok prawy :P ja dzisiaj po dwóch dniach mocnej jazdy zrobiłem sobie przerwę na odpoczynek i jakieś zaległości domowe...
Wcześnie wstałeś xD. Dotychczas to siebie uważałem za skowronka ( Pobudka najczęściej o 6.00 parę ćwiczeń rozciągających i siłowych . teraz jeszcze jumpstyle trochę trenuje i na rowerek czas po południu :) . ) a teraz widzę ,że ty nawet w zimie nie odpuszczasz i jesteś na rowerze jeszcze wtedy gdy ja śpię ^^
BikeForum Team -
Jeżdżę bo lubię :) Rower to mój samochód, sposób na zdrowie i styl życia. W zawodach raczej nie startuję, choć nie mam nic przeciwko "przyjacielskim" wyścigom