-7 stopni, a że wczoraj było na plusie, dzisiaj większość dróg była tragicznie oblodzona. Po paru mniej lub bardziej (choć w większości mniej ;) ) kontrolowanych poślizgach stwierdziłem że nie warto ryzykować i trzymałem się wyłącznie dużych, odśnieżonych ulic. Innymi słowy, dzisiaj jeździłem w kółko po Szosie Gdańskiej (szerokie pobocze). Strasznie "odmóżdżająca" taka jazda po 15-km odcinku szosy przez prawie 60 km :D ale na koniec wróciłem sobie przez Zamczysko ćwicząc przy okazji drifting ;)
Komentarze (7)
Przy -9 nawet mój pies nie wychodzi na dwór :)
duraace - chyba dobrze robisz z tym trenażerem, bo przynajmniej nie ryzykujesz jakiejś poważniejszej kontuzji :)
Młynarz - racja, przecież łańcuch zamarza dopiero przy -25 :D
vanhelsing - na Syberii przy -15 miejscowi zakładają bluzy z długim rękawem i mówią "No, panocku, faktycznie cosik dzisiaj chłodnawo" :D
Nie wiem jak to będzie z jutrzejszym wyjazdem... Miała być następna stówka, tymczasem po najwyżej 30 km zaczną ode mnie odpadać zamarznięte kawałki :) Chyba że wracając wszystkie je pozbieram ;)
BikeForum Team -
Jeżdżę bo lubię :) Rower to mój samochód, sposób na zdrowie i styl życia. W zawodach raczej nie startuję, choć nie mam nic przeciwko "przyjacielskim" wyścigom