Wyprawa do dziekanatu - a tam

Piątek, 4 stycznia 2008 · Komentarze(12)
Wyprawa do dziekanatu - a tam cud nad Wisłą! Kolejki nie ma, za to pani w dziekanacie uśmiechnięta, miła, rozmowna - nawet sama się przyznała że dojeżdża do pracy rowerem :) W porównaniu do scen sprzed 2 tygodni wygląda to jak inna uczelnia...

Noga wciąż trochę boli, ale przypomniało mi się że za czasów PRL-u jak ktoś chorował, to się go wysyłało do sanatorium - do wód :) W ten też sposób zaplanowałem wycieczkę. Wróciłem do Fordonu, stamtąd - Strzelce Dolne i podjazdem do Górnych:

Fotę zrobiłem u góry wcale nie po to, żeby choć chwilę odsapnąć ;) Wytrawni "górale" pewnie uśmiechną się z politowaniem na ten podjazd, ale jak się mieszka na nizinach to nie ma co wybrzydzać...

Ledwo wyjechałem zza osłony drzew - wiatr mało mnie nie przewrócił. Tak silnej wichury dawno nie było. Nie dość że wybitnie utrudniała jazdę, to jeszcze w połączeniu z mrozem (-7 stopni) dosłownie zamrażała... Zanim dojechałem do lasu maska przymarzła mi do kołnierza :/ Na szczęście w lesie było łatwiej i tak dojechałem do Jeziora Jezuickiego:

W lecie wygląda o wiele ładniej (http://wirtualnabydgoszcz.pl/lasy_bydgoskie/jezioro_jezuickie.html)

Następnie trochę po lasach w tej okolicy:

Kawałek na łyżwach ;)

I z powrotem na kochaną Szosę Gdańską :/ Zanim dotarłem do Myślęcinka...

...mróz zrobił swoje. Zagadka dla spostrzegawczych: z której strony wiał wiatr? :D

Stóp nie czułem wcale, więc podziwiając myślęcińskie jeziorko (po lewej słynna "wyspa mew"):

...cały czas dreptałem w miejscu aż nie odzyskałem czucia. Trochę to trwało... Później wróciłem przez Żołędowo na wysokość zjazdu do Strzelców (Strzelec?) Górnych, gdzie zdążyłem jeszcze zrobić fotkę dębowej alejki:

Później niestety bateria siadła od mrozu. Szkoda, bo następny postój na "dreptanie" miałem przy Wiśle :( Następnie dojechałem szosą na Toruń do Pędzewa, ale do samego Torunia już nie dociągnąłem, bo stopy odmówiły współpracy. W drodze powrotnej jeszcze dwa razy musiałem się zatrzymywać na "tuptusianie". Mijający mnie kierowcy mieli ciekawe miny :D

Świetna wycieczka, ale muszę przyznać że takie długie wypady w zimie są trochę niebezpieczne... Mimo postoju w przydrożnym barze na ciepłą przekąskę, naprawdę ciepłej odzieży i termosowi nieźle zmarzłem - a podobno jestem zimnolubny ;). Dlatego nie sądzę żebym szybko powtórzył taki długi zimowy wypad.

Komentarze (12)

M-a-s-a-k-r-a! Taki dystans w takim mrozie... Ja bym juz dawno wyladowal w szpitalu z zapalenim pluc, tchawicy i bog wie czego jeszcze. Gratuluje zdrowka :]

Galen 21:55 piątek, 4 stycznia 2008

De5troy3r - bingo! Wiatr zasuwał centralnie z prawej (czyli lewa na focie) i maska po tej stronie zamarzła mi na kamień - nawet widać kryształki lodu. Nawet nie było jak kasku zdjąć bo zapięcie też przymarzło. Warunki jak na Syberii ;)

Boo 20:30 piątek, 4 stycznia 2008

Z lewej patrząc na obrazek :-P

Pozdrawiam,
Piotrek.

De5troy3r 18:09 piątek, 4 stycznia 2008

ja wiem ja wiem!!
wieje Ci prosto w twarz :P

Anonimowy tchórz 16:48 piątek, 4 stycznia 2008

QRT30 Wciągam i połykam :P

Tak na serio robię sobie przystanki "na smarkanie i dreptanie" :) Też mam niby supergrube narciarskie skarpety (dzisiaj nawet podwójne) - ale co 1-1,5 h nie ma siły i muszę stopy rozruszać :( Próbowałem kiedyś jeździć w foliowych workach na stopach, ale to nawet gorzej - niby chroni przed wiatrem, ale zatrzymuje wilgoć która zamarza na stopach :/

Boo 15:47 piątek, 4 stycznia 2008

A jak z gila strzelasz w masce? Do środka maski :D

QRT30 15:38 piątek, 4 stycznia 2008

Masakrator jesteś. Po wczorajszym dzwonie jeszcze dziś chciało Ci się tyle jeździć? Może ten mróz znieczula ból. Te dreptanie to chyba brak ukrwienia bo ja też to mam po 2 godz. Niby mam ochraniacze, kosmiczne skarpety wodo-wiatro-oddychajace, ale też mi zimno po tym czasie i muszę stopy rozruszać.

QRT30 15:36 piątek, 4 stycznia 2008

Albo i z lewa na prawo , bo ci maskę tak do ust jakoś wgina :)

Misieq 15:36 piątek, 4 stycznia 2008

Podpowiedź - spójrz na maskę ;)

Boo 15:32 piątek, 4 stycznia 2008

Nie wiem jak to wyglądało w terenie ale na zdjęciu wiatr wieje z prawej na lewą stronę zdjęcia
Bo bardziej przymykasz oko z tej strony . chociaż to też może być robota słońca :)

Misieq 15:28 piątek, 4 stycznia 2008
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ludzi

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]