Do Torunia po szosie,

Sobota, 5 stycznia 2008 · Komentarze(5)
Do Torunia po szosie, na toruńskiej starówce ciacho + 2 herbaty na rozgrzewkę - i z powrotem. Ponieważ w drodze powrotnej wiatr mi wybitnie pomagał (Vmax 44,7 :O ) znalazłem jeszcze dość sił na kawałek po lesie. Odwiedziłem moje ulubione jesienne miejsce grzybobrań - las za Ostromeckiem, niestety nic nie rosło :D

Dzisiaj rano solidny mróz (-11,2), w stronę Torunia jechało się więc koszmarnie. Za to później się rozpogodziło i ogrzało, nawet słoneczko momentami wychodziło zza chmur :) Podobno od jutra ma się ocieplić...

Fot nie ma, bo wczoraj włożyłem baterię z aparatu do ładowarki... po czym zapomniałem podłączyć ją do prądu :P

Komentarze (5)

Heh...nadrobił przecież jak wracał z wiatrem 40km/h ;-) i żadnych jaj nie ma o_O

Pozdrawiam,
Piotrek.

De5troy3r 20:09 sobota, 5 stycznia 2008

toczyłeś się, a mimo to uzyskałeś średnią 25,44? kpiny

bez jaj 18:18 sobota, 5 stycznia 2008

Dzięki za zaproszenie :)

"Ładny wiaterek" to mało powiedziane... Momentami toczyłem się 18 km/h i zastanawiałem czy nie rzucić tego w cholerę i nie zawrócić do "swojskich" lasów. Ale wczoraj wymiękłem, to choć dziś chciałem zobaczyć Toruń ;)

Nawiasem mówiąc miasto prześliczne, ale bardzo ciężko się przez nie jedzie... Co chwila jakieś jednokierunkowe, kocie łby, krawężniki... Bydgoszcz jest brzydsza, za to bardziej "rowerowa" ;)

Boo 17:32 sobota, 5 stycznia 2008

Pewnie w strone Torunia ladny wiaterek w twarz wial. Nastepnym razem na ciepla herbatke zapraszam do siebie po czym "odprowadze" Cie choc do Górska ;-)))

pzdr!

Polsson 15:55 sobota, 5 stycznia 2008
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa losis

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]