Wyprawa po dżemik :)
Niedziela, 13 stycznia 2008
· Komentarze(6)
Wyprawa po dżemik :)
Miała być wyprawa po pierwszy 1000 km, ale wyszło inaczej - potrzebny był szofer do odwiezienia babci do Iławy... Tymczasem pogoda jak na złość piękna, niemal wiosena :( Choć może to i lepiej, bo z babcią chociaż sobie pogadam, a i moje "samochodowe" umiejętności przyda się odświeżyć ;)
Na pocieszenie pojechałem (oczywiście rowerem) na drugi koniec Fordonu po prawdziwy specjał:

Dżemik pomarańczowy :P Dobry dżemik nie jest zły :D
Miała być wyprawa po pierwszy 1000 km, ale wyszło inaczej - potrzebny był szofer do odwiezienia babci do Iławy... Tymczasem pogoda jak na złość piękna, niemal wiosena :( Choć może to i lepiej, bo z babcią chociaż sobie pogadam, a i moje "samochodowe" umiejętności przyda się odświeżyć ;)
Na pocieszenie pojechałem (oczywiście rowerem) na drugi koniec Fordonu po prawdziwy specjał:

Dżemik pomarańczowy :P Dobry dżemik nie jest zły :D

