Rozjazdówka po dniu wczorajszym, krótka i na luzie bo wczoraj nabawiłem się eleganckiego zapalenia gardła... Oddycham teraz jak Lord Vader, a głos mam jak Louis Armstrong w "Wonderful world" :D Zresztą dzisiaj warunki są tragiczne, wszystko się zmienia dosłownie co 10 minut. Ładnie to zresztą widać na fotce: Na jednym zdjęciu widać nisko przelatujące chmury "burzowe", leżące wyżej "deszczowe", na ziemi kałuże po ulewie - a na dokładkę fragment wesolutkiego, błękitnego nieba ;) Po prostu pomieszanie z poplątaniem...
Dzisiaj postanowiłem dokończyć wreszcie przeprowadzkę z rowerem z piwnicy do komórki pod schodami, którą w przyszłości zamierzam zmienić na taki swój miniwarsztat ;) Przy okazji zrobiłem wreszcie porządek ze swoimi rowerowymi gratami. Ponad połowę trzeba było wyrzucić bo do niczego się już nie nadawały... Z pozostałymi częściami jakoś się pomieściłem w niezbyt obszernej komórce: Kącik ciasny - ale własny :) Postarałem się żeby był jakiś porządek, na pierwszej półce czyszczenie + smarowanie, na drugiej - narzędzia, śrubki, dętki i oświetlenie: Trzecia półka poszła na napęd: A na czwartą trafiły przerzutki, manetki, klamki, linki, pancerze i hamulce: Na sam dół trafiły graty których nie chciałem wyrzucać, a z którymi w tej chwili nie mam co zrobić. Bardzo jestem ciekaw jak długo uda mi się taki wzorowy porządek utrzymać ;)
Komentarze (11)
Ja mam w pokoju mały warsztat ale przeważnie muszę potem myc podłogę szczególnie po czyszczeniu łańcucha:P Na wsi w mojej "chałpie" mam warsztat motocyklowy i chyba tam sie przeniose na wiosne:D
Super fotka nieba i fajna szafka :D w tamtym roku wlasnie smarowalem finish linem ;) teraz mam wd-40 syf jak nie wiem ale lepsze to niz suchy lancoch :D Pozdrawiam
Ja też rezydowałem w piwnicy - i również zostałem z niej wywalony :) Podobno wszyscy stale się potykali o części i stare dętki... Ale przynajmniej mam teraz własny kącik tylko i wyłącznie na rower... A jedyny komplet kluczy do drzwi jest już bezpiecznie schowany ;)
U mnie wczoraj była burza, dziś rano wiosna, a po 14 zrobiła sie zima :D Jak ja sobie zrobiłem porządnych warsztat w piwnicy na rower i nie tylko to mnie z niego wyrzucili :P Teraz rower stoi w szopce, łatwiej się go wyciąga przynajmniej :D nie trzeba wnosić po schodach :D małe naprawy idzie zrobić bo grzejnik jest, a na full serwis do piwnicy :D
BikeForum Team -
Jeżdżę bo lubię :) Rower to mój samochód, sposób na zdrowie i styl życia. W zawodach raczej nie startuję, choć nie mam nic przeciwko "przyjacielskim" wyścigom