Rano do Torunia i powrót, następnie do centrum po nowy sprzęt do chomikowania ;) Ponieważ jednak kupiłem o centymetr za szeroki, po obiedzie spowrotem do sklepu wymienić na mniejszy. Dojazd i powrót z centrum tradycyjnie przez Osielsko-Żołędowo-Borówno-Strzelce Górne. Straszny porywisty wiatr, mocno utrudniał jazdę - zwłaszcza że jechałem z metrowym drągiem na plecach :) Dobrze że po południu trochę się uspokoił.
Czuję że pączki spalone. Chyba nawet mam teraz pączkowy deficyt ;)
Komentarze (7)
Młynarz bejsbol leży pod łóżkiem ;)
Autsajder oczywiście na Kellysie, mój kochany Radonik czeka do wiosny... Najciekawsze jest to, że radon to miała być z założenia maszyna pancerna, odporna na nawet najgorsze warunki - a ja się boję wyjść z nim na byle deszcz :D Nawet kierę folią owinąłem żeby się nie zakurzyła... Jak tak dalej pójdzie to nigdy nim nie pojeżdżę ze strachu że się zabrudzi ;)
michros - bo to jest coś na kształt takiego "kołowrotka" dla chomików :) Tyle że takie jakby dłuższe. I nie okrągłe. I się do tego nie wchodzi tylko na tym się wisi. No i się nie kręci. A zamiast stać na podłodze wisi sobie we framudze. Ale poza tymi nieistotnymi różnicami to dokładnie taki "kołowrotek" jak dla chomików :D
BikeForum Team -
Jeżdżę bo lubię :) Rower to mój samochód, sposób na zdrowie i styl życia. W zawodach raczej nie startuję, choć nie mam nic przeciwko "przyjacielskim" wyścigom