Pierwsze 2 h normalnie, ale później jak mi akumulatory siadły to myślałem że do domu nie dojadę :/ Do miasta wtoczyłem się z prędkością 24 km/h mimo że jechałem z wiatrem... W dodatku jak na złość w drodze powrotnej gdzie nie spojrzałem jakieś reklamy chipsów, owoców, powideł strzeleckich, słowem - było na co popatrzeć a nie było co do gęby włożyć ;)
Za to już mam zaplanowaną trasę na poniedziałek, zwiedzę sobie zabytkowy młyn i muzeum pszczelarstwa ^^
Komentarze (6)
Elegancko! To ja specjalnie dla Ciebie, wrzucę za jakiś czas zdjęcie... swojego chomika! :D Boo!
Młynarz Jeśli pogoda dopisze, wybiorę się tam w poniedziałek. Specjalnie napstrykam dla Ciebie fotek ;) Mam też nadzieję że w tym muzeum pszczelarstwa będą sprzedawać jakiś pyszny miodzik ^^
No ja też najpierw muszę coś przekąsić zanim idę na rower, a po rowerze to już nawet nie ma co mówić... ;PP A właśnie idę coś zjeść i zaraz trochę pojeździć, w końcu mi się wolne zaczęło:DD Pozdro!
BikeForum Team -
Jeżdżę bo lubię :) Rower to mój samochód, sposób na zdrowie i styl życia. W zawodach raczej nie startuję, choć nie mam nic przeciwko "przyjacielskim" wyścigom