Znów postanowiłem odwiedzić Dolinę Dolnej Wisły, tym razem z zamiarem wizyty przy źródełku św. Rocha i na punkcie widokowym "Talerzyk". Oczywiście najpierw siadł aparat, który na mrozie wytrzymuje niestety coraz krócej. Później na podjeździe na Talerzyk przy zmianie przełożenia z przodu łańcuch wklinował się między zębatki korby i musiałem ją całą rozbierać żeby go wyciągnąć... A w drodze powrotnej 5 km przed domem - to:
Po tym wszystkim już miałem dość, ale czekała mnie jeszcze jedna "niespodzianka" - informacja, że zamówiona przeze mnie w poniedziałek klamka... zostanie wysłana dzisiaj O.o Widać załoga Sparrow-bike.pl pięć dni jej szukała po magazynie :/
Tak wkurzającego dnia dawno nie miałem. To nawet przebiło poniedziałkowy wyjazd do zamkniętego w poniedziałki młyna ;)
Komentarze (9)
Powtarzaj sobie "pod kontrolą, pod kontrolą, pod kontrolą, pod kon.... , ... .... itd.
Ten łańcuch to i tak przed zdjęciem trochę przetarłem, wcześniej wyglądał jeszcze gorzej ;) Tak się kończy jazda na FL Wet po suchym podłożu :P Ale szkoda że aparat się zbuntował, bo z tego Talerzyka była piękna panorama doliny Wisły oraz nadwiślańskich jarów i wzgórz...
BikeForum Team -
Jeżdżę bo lubię :) Rower to mój samochód, sposób na zdrowie i styl życia. W zawodach raczej nie startuję, choć nie mam nic przeciwko "przyjacielskim" wyścigom