Pod taki wiatr to jajo
W mieście minąłem wywróconą ciężarówkę. Wg gapiów mijał ja tir, a gdy ją wyprzedził to nagły podmuch wiatru zepchnął ją do rowu. Ciekawe czy to prawda? Tak mnie dziś przewiało że raczej w to wierzę...
a co do tirów, to się modliłe, żeby jakiś się zatrzymał na światłąch, bo to był jedyny sposób na chwilowe uniknięcie wiatru i jazdę z większą prędkością... :P
vanhelsing 22:23 sobota, 23 lutego 2008
Boo podobno jest czwarta część "Szybkich i wściekłych". Wiesz coś o tym?!
Mlynarz 22:22 sobota, 23 lutego 2008
Nawet obił mi się tytuł o uszy... czekaj, czekaj... A! Już wiem! :D
Najszybsi i najwścieklejsi - Boo i polny drift! :D
A co do tej ciężarówki to pewnie było tak, że TIR dostał podmuch i przypieprzył przyczepą w kabinę wyprzedzanego pojazdu, to jest bardzo prawdopodobne.
Pozdrawiam!
Tak to jest niby tylko wiatr ale nawet tiry w rowie leża:P
kundello21 21:23 sobota, 23 lutego 2008
gratuluje setki:) ja setki dopiero będę trzaskał w lecie bo teraz czasu nie mam (kobieta..)
To teraz wiem co mi groziło (jajo) gdybym dłużej pojeździł.
djk71 21:01 sobota, 23 lutego 2008
łooo mówisz, że moja stówka jest lepsza, ale popatrz na swoją średnią ! Ja owszem, z wiatrem utrzymałem 27, ale pod wiatr to wyszło cieniutko ;P
vanhelsing 20:52 sobota, 23 lutego 2008
Adrenalina przy takich driftach jest najlepsza :) I zapach spalonej gumy po ostrym hamowaniu na rowerze ( dwa razy w życiu ją czułem :P )
Mnie nagły, boczny wiatr dwa razy dzisiaj zepchnął z asfaltu, dobrze że do rowu było jeszcze z pół metra;PP
azbest87 20:45 sobota, 23 lutego 2008
Pozdro!