Tak jak myślałem, dzisiaj

Czwartek, 28 lutego 2008 · Komentarze(5)
Tak jak myślałem, dzisiaj jestem - delikatnie mówiąc - nie w formie ;) Tak naprawdę to ledwo z łóżka wstałem, a jak na zajęciach schodziłem ze schodów to aż sie ludzie przyglądali co się tak sztywno ruszam :) Widać bieganie mi nie służy... Nabrałem nowego respektu dla "biegaczy" - mnie tak rozłożyło wczorajsze 1,5 h truchciku, a przecież są i tacy co taki dystans strzelają 3-4 razy w tygodniu O.o Rower jest jednak dużo przyjemniejszy ;)

Chyba z wczorajszej stłuczki wyciągnę jakiś zysk, bo amor i rama - na ile mogłem to ocenić są całe, więc do wymiany jest obręcz, połowa szprych, dętka i piasta ("kołnierzyk" troche się skrzywił). Jak to dzisiaj koledzy stwierdzili - tak można zarabiać na życie, schować się w krzakach i polować na "frajerów" :D W każdym razie ja dziękuję za taka robotę...

Komentarze (5)

No Galen to maratończyk! :)

Boo z tym bieganiem to masz rację, daje w dupę, ale gdybyś biegał tak regularnie, jak jeździsz rowerem to też sprawiałoby Ci przyjemność.

Pozdrawiam!

Mlynarz 21:41 piątek, 29 lutego 2008

Bieganie super sprawa. Za dawnych czasów biegałem troszku i muszę powiedzieć, że bieganie daje dużo większe efekty niż jazda na rowerze. Szczególnie dobrze robi na dupę :]

Galen 23:45 czwartek, 28 lutego 2008

Najwyżej 35, bo muszę jeszcze do centrum skoczyć ;)

Boo 19:24 czwartek, 28 lutego 2008
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ktaks

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]