Huragan Emma jak na razie

Sobota, 1 marca 2008 · Komentarze(8)
Huragan Emma jak na razie do mnie nie zawitał, za to odwiedziła mnie swojska ulewa "Maryśka" ;)

W poniedziałek zaczynam nowy blok i do"pełnego" uniformu potrzebowałem też białych spodni i koszuli, które kupowałem dzisiaj. Ale żeby było zabawniej - trasę do sklepów planowałem tak, żeby jak najmniej jechać szosą. No właśnie - sklepów, a nie sklepu... W Centrum Onkologii w soboty nieczynne. To samo w szpitalach im. Biziela i Jurasza, w centrum zaopatrzenia medycznego i sklepie w szpitaku miejskim... Dopiero na Gdańskiej znalazłem czynny mały sklepik (artykuły medycyny naturalnej ;) ) w którym znalazłem potrzebne portki... Powrót z miasta "polami i lasami", całość wycieczki w strugach padającego non-stop deszczu :/ Dawno nie przemokłem tak jak dzisiaj, mam nadzieję że nie trafi mi się z tego tytułu jakieś choróbsko ;)

Komentarze (8)

Boo trzeba było wybrać sie na wschód Polski:) z wiatrem to mógłbyś osiągnąć nawet 100km/h na rowerku:) z wiatrem...ja sam jechałem po prostej ponad 50 z wiatrem przez 2 km... a potem 16 km/h pod wiatr:/

kundello21 15:39 poniedziałek, 3 marca 2008

Ostro :D

vanhelsing 11:27 niedziela, 2 marca 2008

No nie . Gościu jest nie do zarypania :)

Misieq 08:17 niedziela, 2 marca 2008

Dj_Wiro przecież dzisiaj nie byłem w Toruniu ;) W Bydgoszczy faktycznie jest wszystko - nawet ostatnio zbyt dużo "wszystkiego", na każdym rogu otwiera się jakąś galerię handlową... Co za dużo to też niezdrowo :/

Boo 20:33 sobota, 1 marca 2008

Teraz szybko coś na rozgrzanie ;-)
Oj wielu z nas dziś zmoczyło tyłki... choć to chyba niewłaściwe określenie, jakby były tylko tyłki to by było spoko... ;)

djk71 17:24 sobota, 1 marca 2008
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa wnala

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]