Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2008

Dystans całkowity:1818.30 km (w terenie 320.00 km; 17.60%)
Czas w ruchu:72:02
Średnia prędkość:25.24 km/h
Liczba aktywności:27
Średnio na aktywność:67.34 km i 2h 40m
Więcej statystyk

Znów zima :)

Rano

Sobota, 16 lutego 2008 · Komentarze(6)
Znów zima :)

Rano -7 stopni, a że silny wiatr to dzisiaj głównie teren.
Sądząc po śladach na śniegu - a raczej po ich braku ;) - byłem dzisiaj pierwszym rowerzystą na tych ścieżkach :)

Ten kawałek palca to ja tak specjalnie złapałem... Zamierzony efekt artystyczny :)

Ciekaw jestem co to za krzewy... Bardzo ładny kolor, zwłaszcza na śniegu

Powrót wzdłuż torów, najpierw po jednej stronie...

...a później po drugiej. Na horyzoncie widać cywilizację ;)


A miało być tak fajnie...

Piątek, 15 lutego 2008 · Komentarze(9)
A miało być tak fajnie...

Znów postanowiłem odwiedzić Dolinę Dolnej Wisły, tym razem z zamiarem wizyty przy źródełku św. Rocha i na punkcie widokowym "Talerzyk". Oczywiście najpierw siadł aparat, który na mrozie wytrzymuje niestety coraz krócej. Później na podjeździe na Talerzyk przy zmianie przełożenia z przodu łańcuch wklinował się między zębatki korby i musiałem ją całą rozbierać żeby go wyciągnąć... A w drodze powrotnej 5 km przed domem - to:


Po tym wszystkim już miałem dość, ale czekała mnie jeszcze jedna "niespodzianka" - informacja, że zamówiona przeze mnie w poniedziałek klamka... zostanie wysłana dzisiaj O.o Widać załoga Sparrow-bike.pl pięć dni jej szukała po magazynie :/

Tak wkurzającego dnia dawno nie miałem. To nawet przebiło poniedziałkowy wyjazd do zamkniętego w poniedziałki młyna ;)

Znów powrót zimy :D

Znów powrót zimy :D

Na termometrze -5, ale słonecznie i sucho, więc zdecydowałem się na dalsze terenowe szaleństwa Radonem. Lasy za Doliną Śmierci i wokół Borówna.

Dzisiaj miała przyjść zamówiona

Środa, 13 lutego 2008 · Komentarze(3)
Dzisiaj miała przyjść zamówiona klamka. Oczywiście nie przyszła :/ Zastanawiam się czy poczekać jeszcze dzień-dwa czy od razu pisać skargę sklepu...

Trasa wokół miasta, zbyt niepewna pogoda żeby się gdzieś dalej zapuścić :(

Radonem wokół miasta po standardowej

Wtorek, 12 lutego 2008 · Komentarze(7)
Radonem wokół miasta po standardowej trasie. Nobby Nic 2,25" to nienajlepszy wybór na szosę ;)

Po powrocie jazda po całym Fordonie w poszukiwaniu czynnego bankomatu. W pierwszym - awaria. W drugim - kolejka, zanim przyszła moja kolej skończyła się kasa :/ W banku jakiś dowóz czy też odbiór kasy, cały budynek obstawiony ochroną. Wypłaciłem pieniądze dopiero wieczorem wracając z roboty... A podobno karty i bankomaty ułatwiają życie ;)

Dolina Dolnej Wisły, czyli pierwsza

Poniedziałek, 11 lutego 2008 · Komentarze(9)
Dolina Dolnej Wisły, czyli pierwsza od dłuższego czasu wycieczka w nieznane mi rejony :) Plan na dzisiaj - zwiedzić młyn...

Te znaki zauważyłem w zeszłym tygodniu i dzięki nim właśnie odkryłem dziś prawdziwą rowerowo-turystyczną oazę:

Po zjeździe z Szosy Gdańskiej (jakieś 30 km od Bydgoszczy) jakość drogi znacznie się pogorszyła - ale za to nabrała ona charakteru :)

Po paru km wśród dębowych alejek naprawdę niezły zjazd w Dolinę Dolnej Wisły (w drodze powrotnej trochę się tu pomęczyłem ;) ) i dotarłem do Topolna, gdzie pstryknąłem fotkę tego kościółka:

Dopiero pod młynem dowiedziałem się z tablicy że był to słynny barokowy kościół z 1681 r... Po dnie doliny dojechałem do Gruczna:

Gdzie bardzo szybko znalazłem ten... słynny... młyn? O.o

Nie, to chyba nie ten ;) Trasa do Gruczna oznakowana perfekcyjnie, a w samym mieście... zgubiłem się po 400 m :/ Gdyby nie pomoc miejscowych nigdy nie znalazłbym właściwego zjazdu na młyn... W końcu go jednak znalazłem:


Odliczyłem 2 zł (ulgowy dla studentów) i chcę wchodzić... A tu nie wolno - bo prace konserwatorskie :( Po prostu nie mogłem uwierzyć, ale z tablicy informacyjnej jasno wynika że:

...czynne we wszystkie dni tygodnia... z wyjątkiem poniedziałków! Trzeba mieć pecha :/ Na szczęście gdy jeden z panów konserwatorów (?) wchodził, nie zamknął drzwi i udało mi się zrobić fotkę wnętrza:

A tu wóz na piastach z łożyskami maszynowymi, przednie lewe koło ma chyba lekką centrę :D

Przed młynem na tablicy pokazano inne ciekawe zabytki Doliny Dolnej Wisły:

Młyn w Grucznie, kościół w Topolnie i kościółek we Włókach już widziałem. Pozostałe atrakcje na pewno też kiedyś odwiedzę :) To taka lista celów "do odstrzału" :P

Słowo daję, ta część Doliny Dolnej Wisły ma tyle ciekawych miejsc do obejrzenia, że aż z żalem stamtąd wyjeżdżałem :) W Bydgoszczy dla równego rachunku jeszcze trochę jazdy po okolicy...




Miała być "leniwa niedziela",

Niedziela, 10 lutego 2008 · Komentarze(6)
Miała być "leniwa niedziela", ale wypogodziło się :)

Od dłuższego czasu przymierzałem się do "odpalenia" mojego Radona - mam już SPD, w drodze jest klamka Avid SD 7, na dniach kupię siodło - słowem jedyne czego mi było trzeba to pogoda. Na przykład taka jak dziś ;) Rower w terenie jeździ bosko ^^ Dzisiejsza przejażdżka to okolice Doliny Śmierci, chyba najbliżej mnie położone trasy "terenowe".

Deszcz i mgła, czyli ostatnio

Sobota, 9 lutego 2008 · Komentarze(7)
Deszcz i mgła, czyli ostatnio typowa "zimowa" pogoda :/

Jedna rundka wokół miasta, cały zmokłem - ale przynajmniej mój rower po każdej takiej przejażdżce w deszczu jest wyraźnie czystszy ;)

Jazda na czczo to nie jest

Piątek, 8 lutego 2008 · Komentarze(6)
Jazda na czczo to nie jest dobry pomysł ;)

Pierwsze 2 h normalnie, ale później jak mi akumulatory siadły to myślałem że do domu nie dojadę :/ Do miasta wtoczyłem się z prędkością 24 km/h mimo że jechałem z wiatrem... W dodatku jak na złość w drodze powrotnej gdzie nie spojrzałem jakieś reklamy chipsów, owoców, powideł strzeleckich, słowem - było na co popatrzeć a nie było co do gęby włożyć ;)

Za to już mam zaplanowaną trasę na poniedziałek, zwiedzę sobie zabytkowy młyn i muzeum pszczelarstwa ^^