Wreszcie sobie pojeżdziłem, choć ze względu na ograniczenia czasowe nie dociągnąłem do setki :( Wyszła mi wycieczka dwurowerowa - na uczelnię "weteranem szos", a w teren Radonem. Nowe siodło jest fantastyczne :)
Rano na chwilę wróciła zima: -6 stopni... Teraz niby też chłodno (2 stopnie) ale błękitne niebo i słoneczko pasują raczej do wiosny. I dobrze :P
Niby Emmy juz nie ma, ale w Bydgoszczy wciąż wieje :/ Całe szczęście że dzisiaj głównie boczny wiatr, bo jakby zawiało w twarz to chyba bym się zaczął cofać ;)
Tradycyjny pogodowy mix: rano zimno, w południe ulewa, później śnieg i słoneczny wieczór :) Już się do takiej obłąkanej pogody zaczynam przyzwyczajać...
Huragan Emma jak na razie do mnie nie zawitał, za to odwiedziła mnie swojska ulewa "Maryśka" ;)
W poniedziałek zaczynam nowy blok i do"pełnego" uniformu potrzebowałem też białych spodni i koszuli, które kupowałem dzisiaj. Ale żeby było zabawniej - trasę do sklepów planowałem tak, żeby jak najmniej jechać szosą. No właśnie - sklepów, a nie sklepu... W Centrum Onkologii w soboty nieczynne. To samo w szpitalach im. Biziela i Jurasza, w centrum zaopatrzenia medycznego i sklepie w szpitaku miejskim... Dopiero na Gdańskiej znalazłem czynny mały sklepik (artykuły medycyny naturalnej ;) ) w którym znalazłem potrzebne portki... Powrót z miasta "polami i lasami", całość wycieczki w strugach padającego non-stop deszczu :/ Dawno nie przemokłem tak jak dzisiaj, mam nadzieję że nie trafi mi się z tego tytułu jakieś choróbsko ;)
BikeForum Team -
Jeżdżę bo lubię :) Rower to mój samochód, sposób na zdrowie i styl życia. W zawodach raczej nie startuję, choć nie mam nic przeciwko "przyjacielskim" wyścigom