Wietrznie i deszczowo... Myślałem że chociaż po lesie da się pojeździć bez koszmarnego wiatru, a tu guzik - nie dość że ciężko się pedałowało, to jeszcze w paskudnym błocie, z 2 ulewami i paskudnym uczuciem że w każdej chwili wiatr może złamać jakieś drzewo prosto na moją głowę :/
BikeForum Team -
Jeżdżę bo lubię :) Rower to mój samochód, sposób na zdrowie i styl życia. W zawodach raczej nie startuję, choć nie mam nic przeciwko "przyjacielskim" wyścigom