Ciężko się dzisiaj jechało

Środa, 2 lipca 2008 · Komentarze(7)
Ciężko się dzisiaj jechało - wiatr, upał i zmęczenie robiły co mogły... Gdyby nie dodatkowa mobilizacja spowodowana wyjątkowo licznymi rowerzystami na drogach, byłoby jeszcze gorzej :/ Trasa oczywiście ta sama co wczoraj, może rzeczywiście dam radę zrobić 6x150 km w tym tygodniu? Przy takich "praktykach" jakie mam czasu na pewno nie zabraknie ;)

Za to po powrocie szybka wizyta na rynku - i 2 kg soczystych czereśni na regenerację :)

Dokładnie ta sama trasa co

Wtorek, 1 lipca 2008 · Komentarze(7)
Dokładnie ta sama trasa co wczoraj... Jak tak dalej pójdzie to w tym tygodniu biję rekord "6 dni - 6x150 km" ;) Szkoda tylko że po czymś takim nie ma sił na teren, choć przy moim szczęściu do dziurawienia dętek może to i lepiej :)

Pierwszy dzień praktyk - i luzik

Poniedziałek, 30 czerwca 2008 · Komentarze(5)
Pierwszy dzień praktyk - i luzik że hej :) 2 h rano, a o 9.30 już byłem wolny, więc następne 3,5 h jazdy. Po drodze jedna dętka i dwie kilkuminutowe ulewy, poza tym tylko nudna szosa - ale dobrze jest się czasem pomęczyć i na samym asfalcie ;)

Wokół miasta, następnie

Sobota, 28 czerwca 2008 · Komentarze(11)
Wokół miasta, następnie przez Smukałę, Osową Górę, Białę Błota do Solca Kujawskiego na tamtejsze słynne drożdżówki z serem... Srednica 25 cm każda, w sam raz dla głodnego rowerzysty ;)

Po mieście jak Koziołek

Piątek, 27 czerwca 2008 · Komentarze(4)
Po mieście jak Koziołek Matołek, co szukał i szukał a nie mógł trafić gdzie trzeba ;)

Jak już wreszcie załatwiłem wszystkie biurokratyczne pierdółki, wróciłem do domu standardową trasą po Szosie Gdańskiej, przez Włóki, Trzęsacz i Strzelce Dolne. Zgrałem to wszystko w czasie wręcz niesamowicie, bo dosłownie w momencie gdy zatrzymałem sie pod domem, łupnęła taka burza że aż się bałem włączyć komputer żeby mi monitora nie wysadziło ;P

Bikestats jednak uzależnia ;) Miałem

Czwartek, 26 czerwca 2008 · Komentarze(12)
Bikestats jednak uzależnia ;) Miałem już nie pisać, ale chęć posiadania pamiątki w postaci kompletnego, całorocznego "batona" przeważyła...

Dzisiejsza wycieczka dwuetapowa - najpierw rozgrzewka na szosie, następnie las. Na początek - panorama Wisły

Następnie parę fotek z okolic Myślęcinka, bo aż głupio że jeszcze nie obfociłem tak zacnych rowerowych terenów ;)

Na takim podjeździe niejeden wysiada :)


Jeden z szybszych fragmentów trasy, co jest o tyle niebezpieczne że o poślizg łatwo a tuż przy zakrętach aż roi się od drzew...

Trasa dla prawdziwych hardkorowców - po dnie wyschniętego strumienia. Po deszczu nie ma tu czego szukać z rowerem ;)

Wreszcie jakiś jaśniejszy fragment...

...i powrót w gęstwiny. Na horyzoncie widać wyjazd z tego "buszu", zresztą bardzo dobrze, bo już miałem dość walki z głębokim po kostki piachem ;)

Po tej trasie (z wyłączeniem odcinka po dnie strumienia ;) ) przejechałem parę razy, następnie w stronę miasta. Na wjeździe do Bydgoszczy postawiono ostatnio nowy wiadukt:

Oczywiście nie dla mieszkańców, a dla przyjezdnych - z okazji Lekkoatletycznych Mistrzostw Świata. Z tego też powodu stary stadion Zawiszy praktycznie zburzono i postawiono na nowo:

Rok temu do tej okolicy pasowałaby piosenka Golec Uorkiestra "Tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco" :D

Pozdrawiam wszystkich!

Środa, 25 czerwca 2008 · Komentarze(0)

Wtorek, 24 czerwca 2008 · Komentarze(2)

Poniedziałek, 23 czerwca 2008 · Komentarze(0)

Piątek, 20 czerwca 2008 · Komentarze(0)