Piątek, 14 marca 2008 · Komentarze(0)

Czwartek, 13 marca 2008 · Komentarze(0)

Środa, 12 marca 2008 · Komentarze(0)

Wtorek, 11 marca 2008 · Komentarze(0)

Poniedziałek, 10 marca 2008 · Komentarze(0)

Pożegnanie z Bikestats :(

Pożegnanie z Bikestats :(

Niestety mam coraz mniej czasu i nie wyrabiam już z wpisami na Bikestats. Sensowne opisywanie wycieczek, ładowanie (i robienie) fotek, czytanie innych opisów i wpisywanie komentarzy na Waszych blogach zabierało mi sporo czasu, do tego zaś dochodzi Bikeforum.pl... Jeśli już mam wybierać to wolę udzielać się na forum niż na Bikestats (proszę nie bić ;) ).

Dlatego niestety definitywnie kończę wpisy na Bikestats. Ale jeżdżę nadal ;)

Dziękuję wszystkim za te (niecałe) 6 wspólnych m-cy :) I pozdrawiam wszystkich bikestatowiczów!

P.S. Żeby nie było niezdrowej sensacji - dzisiejszy wpis to podsumowanie ostatnich 3 dni ;)

Wreszcie sobie pojeżdziłem, choć ze

Środa, 5 marca 2008 · Komentarze(3)
Wreszcie sobie pojeżdziłem, choć ze względu na ograniczenia czasowe nie dociągnąłem do setki :( Wyszła mi wycieczka dwurowerowa - na uczelnię "weteranem szos", a w teren Radonem. Nowe siodło jest fantastyczne :)

Rano na chwilę wróciła zima: -6 stopni... Teraz niby też chłodno (2 stopnie) ale błękitne niebo i słoneczko pasują raczej do wiosny. I dobrze :P

Niby Emmy juz nie ma,

Wtorek, 4 marca 2008 · Komentarze(3)
Niby Emmy juz nie ma, ale w Bydgoszczy wciąż wieje :/ Całe szczęście że dzisiaj głównie boczny wiatr, bo jakby zawiało w twarz to chyba bym się zaczął cofać ;)

Tradycyjny pogodowy mix: rano zimno, w południe ulewa, później śnieg i słoneczny wieczór :) Już się do takiej obłąkanej pogody zaczynam przyzwyczajać...

Huragan Emma jak na razie

Sobota, 1 marca 2008 · Komentarze(8)
Huragan Emma jak na razie do mnie nie zawitał, za to odwiedziła mnie swojska ulewa "Maryśka" ;)

W poniedziałek zaczynam nowy blok i do"pełnego" uniformu potrzebowałem też białych spodni i koszuli, które kupowałem dzisiaj. Ale żeby było zabawniej - trasę do sklepów planowałem tak, żeby jak najmniej jechać szosą. No właśnie - sklepów, a nie sklepu... W Centrum Onkologii w soboty nieczynne. To samo w szpitalach im. Biziela i Jurasza, w centrum zaopatrzenia medycznego i sklepie w szpitaku miejskim... Dopiero na Gdańskiej znalazłem czynny mały sklepik (artykuły medycyny naturalnej ;) ) w którym znalazłem potrzebne portki... Powrót z miasta "polami i lasami", całość wycieczki w strugach padającego non-stop deszczu :/ Dawno nie przemokłem tak jak dzisiaj, mam nadzieję że nie trafi mi się z tego tytułu jakieś choróbsko ;)