Dzisiaj miał być odpoczynek, ale nic z tego nie wyszło :P Nie mogłem się powstrzymać i wyszedłem pojeździć "trochę" do lasu. Z "trochę" zrobiły się 2 h terenowych szaleństw :) Po prostu cudnie się jeżdziło, choć teren niezbyt ciężki (utwardzane leśne dróżki). Ale trochę się zmęczyłem, a jutro znów do Torunia... Trudno, jakoś to będzie ;)
BikeForum Team -
Jeżdżę bo lubię :) Rower to mój samochód, sposób na zdrowie i styl życia. W zawodach raczej nie startuję, choć nie mam nic przeciwko "przyjacielskim" wyścigom