Na grzyby :) Oczywiście do domu przywiozłem torbę robaczywych wypierdków, 3 kleszcz i chyba kilkaset ukąszeń komarów :/ Lubią mnie małe dziadostwa - ale bez wzajemności ;)
Co tu dużo gadać - zacząłem ostro, skończyłem ledwo ledwo ;) Na trasie Toruń - Bydgoszcz tuż przed Bydzią (miejscowość to Czarnewo czy jakoś tak) jest niezbyt długi podjazd. Zwykle przejeżdżałem go "z rozpędu" - tym razem pod koniec nie wyrobiłem i musiałem zrobić postój kanapkowo-regeneracyjny... Do domu dojechałem chyba tylko siłą rozpędu, na liczniku poniżej 23 km/h... Ale za to kolejny supermaraton do kolekcji :P
BikeForum Team -
Jeżdżę bo lubię :) Rower to mój samochód, sposób na zdrowie i styl życia. W zawodach raczej nie startuję, choć nie mam nic przeciwko "przyjacielskim" wyścigom